Trening powięziowy – co to?

Powięź to część ciała człowieka, której poświęca się ostatnio coraz więcej uwagi. To część układu ruchu, można powiedzieć, łącząca mięśnie ze skórą i szkieletem. To swego rodzaju „rusztowanie” dla tkanek organizmu, mająca swoją istotną rolę w jego funkcjonowaniu. Nadaje ona jędrności, gęstości tkankom, powoduje ich przywrócenie do właściwego stan po różnego rodzaju naciskach czy urazach.

Co przyda się do treningu powięziowego?

Z uwagi na fakt, że trening powięzi w dużej mierze polega na rozluźnianiu, a więc masowaniu, stymulowaniu i napinaniu mięśni (powięzi je otaczającej), to przydatne będą narzędzia, które działają poprzez nacisk i masaż. Podstawowymi takimi przedmiotami są rollery i maty do ćwiczeń czy maty masujące. Do wyboru mamy rollery gładkie lub z wypustkami, podobnie maty – można korzystać z gładkich, ale o wiele dokładniej na powięź będą działać maty z wypustkami (podobnymi do kielichów kwiatów). Jednak niech nie zmyli nikogo ich przyjemny wygląd, ponieważ ich zadaniem jest praca z powięzią, niejednokrotnie przebiegająca z dolegliwościami bólowymi (które potem oczywiście muszą ustąpić – to naturalny element treningu).

Jak wykonywać trening powięziowy?

Można go robić dodatkowo do treningu (jako uzupełnienie rozciągania) albo przeznaczyć na trening powięziowy jedną z jednostek treningowych w danym okresie, np. w tygodniu. Ważny jest sposób, w jaki będzie on przeprowadzany, niezależnie od tego, kiedy go zaplanujemy. Podstawową zasadą jest rozpoczęcie od rolowania czy masowania dość intensywnego i szybkiego, dynamicznego, by następnie skupiać się na bardziej statycznym rozciąganiu mniejszych partii mięśniowych. Warto zacząć od krótkich treningów, gdyż napięte mięśnie mogą przysparzać nieco bólu w trakcie rozluźniania. Jednak z treningu na trening można te działania wydłużać nawet do kilkudziesięciu minut.

Po typowym rolowaniu albo pracy z matą do masażu mającą specjalne wypustki „wbijające” się w nasze tkanki, warto przejść do statycznego typowego rozciągnięcia ciała. Przeprowadzamy je w spokoju i bardzo powoli, rozluźniając naruszone rolowaniem tkanki. Bowiem trening powięziowy warto traktować jako typowy, oddzielny trening – to znaczy, że po nim należy wykonać kilka działań dla uspokojenia organizmu.

A czy Ty już kiedyś próbowałaś/eś treningu powęziowego? Jakie widzisz w nim korzyści?

Udostępnij:

Jeśli chcesz poznać więcej praktycznych porad z zakresu dietetyki, bądź na bieżąco z portalem kacikzdrowia.pl i zapisz się na newsletter.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *