Upcykling z dziećmi, czyli kreatywne tworzenie ze śmieci

Upcykling, czyli przerabianie starych, niepotrzebnych przedmiotów i odpadów w coś nowego i potrzebnego, to dość stara idea, która w ostatnich latach ponownie zyskuje na popularności. Zanim wyrzucimy starą rzecz lub nawet jednorazowe opakowanie, warto zastanowić się, czy na pewno się nie przyda. Przy czym nie chodzi tu o gromadzenie tony “przydasiów” na strychu, tylko o rzeczywistą realizację pomysłów w czasie krótszym niż pół roku 😉

 

W tym tekście znajdziesz:
– kreatywne pomysły na zabawy z dziećmi
– metody na redukcję śmieci
– upcykling z dziećmi i kreatywne prace plastyczne
– zabawki z rolek po papierze, rakiety z kartonu i wiele więcej
– a nawet sposób na nocne lęki dziecka.

 

Dzieci kochają kreatywne zajęcia, oczywiście dostosowane do wieku. Wiedzą o tym szczególnie nauczycielki przedszkolne, które, wierzcie mi, niczego nie wyrzucają! Znoszą za to do pracy torby różnych rzeczy, z których wyczarowują z dziećmi żółwie, pszczoły i inne cuda. Oto kilka podpowiedzi, jak bawić się w upcykling, a jednocześnie edukować maluchy ekologicznie.

 

Zwierzaki z kartonowej rolki

Rolki po papierze toaletowym to cenny artefakt w dziecięcych zabawach plastycznych. Mogą zamieniać się w pszczoły, zające, skrzaty, Mikołaje i cokolwiek jeszcze mała dusza zapragnie. Wystarczy odpowiednio pomalować rolkę i dokleić jej najważniejsze elementy, na przykład uszy, wąsy i ogonek królika. Kolejne zwierzaki można ustawiać na półce, bawić się w odgrywanie scenek, a gdy się zniszczą, wyrzucić do recyklingu.

 

Budowle z kartonów

Duży karton po zakupach zawsze sprawia dzieciom frajdę, a jeśli trafi się taki naprawde wielki, to i zachwyt rośnie. Może zmienić się w dom, rakietę, samochód, łóżko dla lalek. Najlepsza zabawa jest wtedy, gdy można schować się w środku lub ozdabiać całe to wielkie pudło według własnego planu. Może masz w domu resztki tapet lub inny “dorosły” element do wyposażenia nowego domku? Najmniejsze dzieci po prostu sadzamy w kartonie i dajemy miękkie kredki – niech bazgrolą, ile im się podoba!

Kartonowa budowla prawdopodobnie spędzi z wami co najmniej kilka tygodni, więc warto najpierw upewnić się, czy masz na nią miejsce i czy nie będzie razić twojego zmysłu estetycznego. Marudzenie, że chcesz ją już wyrzucić, psuje zabawę!

Wazoniki z butelek i słoików

Umyte szklane opakowania bez naklejek to wspaniała okazja do ćwiczenia małych rączek. Rączki muszą już sobie radzić z nieupuszczaniem przedmiotów, a rodzic powinien pilnować, żeby w razie stłuczenia nikt się nie skaleczył. Dajemy dziecku słoik i farbki do szkła lub odpowiednie mazaki. Może być także lakier do paznokci (pod ścisłym nadzorem dorosłego) lub zwykłe flamastry, najwyżej się zmyją. Własnoręczne ozdobienie wazonika lub pojemniczka na pędzle daje dzieciom satysfakcję i poczucie sprawczości. Uwaga: niezależnie od efektu artystycznego nowe naczynie musi być używane, inaczej to nie jest prawdziwy upcykling.

Najfajniejszy pomysł? Do pomalowanego przez dziecko słoika włóż lampki choinkowe, tworząc lampion, który odgoni nocne strachy.

 

Pudełka na absolutnie wszystko

Ozdobione materiałem, sznurkiem lub wzorzystą taśmą pudełka po lodach czy jedzeniu na wynos mogą zamienić się w pojemniki na kredki, drobne zabawki albo na cokolwiek innego. Pokrywki od plastikowych pojemniczków są doskonałymi paletami do mieszania farb, a od słoików – podstawkami na płynny klej lub cekiny podczas pracy artystycznej. Małe, jednorazowe pudełeczka po sosach to miseczki dla lalek lub pojemniki na farby akrylowe. Większe plastikowe pudełka posłużą do mieszania masy solnej albo do zabawy piaskiem kinetycznym. Możliwości są nieograniczone i właściwie jedyne, o czym trzeba pamiętać, to umiar. Bez niego wasze mieszkanie może zmienić się w składnicę plastiku, a jak wiadomo, otaczanie się naturalnymi materiałami jest znacznie zdrowsze.

 

Upcykling mebli i ubrań

Najpierw trzeba wspomnieć o najbardziej oczywistym – oddawaniu lub odsprzedawaniu używanych rzeczy. Meble i ubranka w dobrym stanie zwykle bez trudu znajdą nowego użytkownika, powiększając w ten sposób ekologiczny ruch zero waste, w którym kupowanie używanych rzeczy jest bardzo ważnym punktem.  To samo dotyczy zabawek, z których dzieci wyrosły; można je zachęcić do sprzedaży umową, że za otrzymane pieniądze kupimy np. nową książkę.

 

Jeśli przedmiot nie nadaje się do oddania lub dziecko jest do niego bardzo przywiązane, warto zastanowić się, czy możemy zrobić z niego coś innego, dzięki czemu pozostanie z nami na dłużej. Bawełniane ubrania można pociąć na grubą włóczkę i nauczyć dziecko szydełkowania palcami. Tą metodą wspólnie wykonamy maskotkę lub szal ze starej, ale ukochanej bluzki. Upcykling mebli zależy od naszych umiejętności stolarskich i, oczywiście, od jakości drewna, z którego wykonano przedmiot. Jeśli ktoś z rodziny dysponuje warsztatem i ma smykałkę do drewna, prawie wszystko można przerobić na półeczkę na książki, łóżko dla lalek lub skrzynkę na zabawki. Znacznie mniej umiejętności wymaga wykonanie prostej huśtawki z najmocniejszej deski z mebla i wytrzymałych lin. Jeśli utrzymanie piły i wiertarki przekracza twoje możliwości, ocal choć jedną płaską część mebla i pozwól dziecku namalować na niej prawdziwy obraz, który zostanie z wami na pamiątkę.

 

Upcykling z dziećmi niesie wiele radości zarówno im, jak i dorosłym. Odkryj więc w sobie na nowo ciekawskie, dziecięce spojrzenie na świat i rozwijaj kreatywność. Pamiętaj – dziecięce dzieła sztuki nie będą wyglądać tak, jak byś chciał. Najprawdopodobniej będą po prostu pokraczne. Nie szkodzi! W tym zajęciu chodzi o dobrą zabawę i o naukę ekologii. Z czasem wasze nowe przedmioty staną się coraz ładniejsze i nawet nie zauważysz, kiedy zostaną prawdziwą ozdobą domu.

Jeśli chcesz poznać więcej praktycznych porad z zakresu dietetyki, bądź na bieżąco z portalem kacikzdrowia.pl i zapisz się na newsletter.
Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *